Pszczelarz

Jerzy Janik

Wystawa Online

Wywiad z Jerzym Janikiem – pszczelarzem

Redaktor: Dzień dobry, panie Jerzy! Dziękuję, że zgodził się Pan na rozmowę. Na początek pytanie: dlaczego zdecydował się Pan na zostanie pszczelarzem?

Jerzy Janik: Dzień dobry! Cóż, na początku myślałem, że to idealny sposób na zdobycie miodu bez wychodzenia z domu. A potem zdałem sobie sprawę, że to jednak wymaga więcej pracy niż tylko wyciągnięcie łyżeczki z słoika!

Redaktor: Ha, to prawda! Jakie największe wyzwanie spotkało Pana w tej pracy?

Jerzy Janik: Hmm, chyba jak moja pierwsza próba wyjęcia ramek z ula. Myślałem, że to będzie łatwe, a skończyło się na tym, że wyglądałem jak postać z horroru, uciekając przed rojem pszczół! To był mój pierwszy i ostatni raz, kiedy próbowałem z nimi rozmawiać „po pszczelarsku”.

Redaktor: Zdecydowanie nie polecamy! A jak to jest pracować z pszczołami? Czy mają one swoje humory?

Jerzy Janik: O tak! Mają humory i to takie, że niektóre dni czuję się jak trener drużyny piłkarskiej. Zawsze jest jeden „gwiazdor”, który nie chce współpracować. Wygląda na to, że pszczoły są bardzo podobne do ludzi – jak mają zły dzień, to lepiej nie podchodzić!

Redaktor: A czy zdarza się Panu czasem, że pszczoły dostają „czkawki”?

Jerzy Janik: (śmiech) A jak! Raz miałem sytuację, że jedna pszczoła wybrała się na szaleńczą przejażdżkę po moim uchu. Myślałem, że w końcu zrozumiem, co to znaczy „czkawka”! Od tej pory zawsze zakładam kapelusz… i gogle!

Redaktor: Jakie są Pana ulubione sposoby na zachęcanie pszczół do pracy?

Jerzy Janik: To proste! Zawsze mam przy sobie muzykę. Nie ma nic lepszego niż pszczoły w rytmie samby. Działa jak magnes! Oczywiście, czasem się wkurzają i zaczynają latać w kółko, jakby próbowały podłapać nowy układ taneczny.

Redaktor: A jak radzi sobie Pan z sezonowymi problemami, takimi jak zimowe mrozy?

Jerzy Janik: W zimie daję pszczołom książki do czytania, żeby się nie nudziły. Mówią, że „Miodowe opowieści” są hitem! A tak na poważnie, to dbam o to, by miały wystarczająco dużo zapasów. Chociaż czasem przemycam im trochę miodu, żeby miały lepszy humor.

Redaktor: Na koniec, co poradziłby Pan osobom, które chcą zacząć pszczelarstwo?

Jerzy Janik: Przede wszystkim – przygotujcie się na miód, ale także na latające niespodzianki! I pamiętajcie, że pszczoły nie tylko produkują miód, ale także mnóstwo radości. Jeśli lubicie przygody, ten zawód jest idealny!

Redaktor: Dziękuję bardzo za tę wspaniałą rozmowę, panie Jerzy! Życzę Panu wielu sukcesów… i żadnych pszczelich nieszczęść!

Jerzy Janik: Dziękuję! I pamiętajcie – zawsze trzymajcie się z daleka od pszczelich „tańców”!