Wywiad z Mirosławem Szewczykiem – garncarzem
Redaktor: Dzień dobry, panie Mirosławie! Co skłoniło Pana do wyboru zawodu garncarza?
Mirosław Szewczyk: Dzień dobry! Od zawsze fascynowała mnie praca z gliną. To, jak można tworzyć coś pięknego z prostego materiału, naprawdę mnie pociąga. Zaczynałem jako młody chłopak i tak mi zostało!
Redaktor: Jakie są największe wyzwania w Pana pracy?
Mirosław Szewczyk: Zdecydowanie brak młodych ludzi w tym zawodzie. To rzemiosło wymaga cierpliwości i zaangażowania, a w dzisiejszych czasach wielu wybiera szybsze ścieżki.
Redaktor: Jakie techniki najczęściej stosuje Pan w swojej pracy?
Mirosław Szewczyk: W moim warsztacie korzystam głównie z tradycyjnego koła garncarskiego. Cenię sobie ręczne formowanie, bo każda sztuka jest wtedy unikalna.
Redaktor: A co daje Panu największą satysfakcję?
Mirosław Szewczyk: Radość klientów! Kiedy widzę, jak moje naczynia trafiają do ich domów i stają się częścią codziennego życia, czuję, że moja praca ma sens.
Redaktor: Co poradziłby Pan młodym, którzy chcą spróbować swoich sił w garncarstwie?
Mirosław Szewczyk: Nie bójcie się! Spróbujcie, bawcie się gliną. To wspaniała forma wyrazu, która łączy tradycję z nowoczesnością. Każdy błąd to krok do przodu!
Redaktor: Dziękuję, panie Mirosławie! Życzę wielu udanych projektów!
Mirosław Szewczyk: Dziękuję! I pamiętajcie – każdy garncarz ma w sobie trochę magii!
