Wywiad z Kazimierzem Świergoszem – rymarzem
Redaktor: Dzień dobry, Panie Kazimierzu! Dziękuję, że zgodził się Pan na rozmowę. Na początek, kto to właściwie jest rymarz?
Kazimierz Świergosz: Dzień dobry! Rymarz to rzemieślnik zajmujący się wytwarzaniem różnych wyrobów skórzanych, przede wszystkim dla koni – jak uprzęże, strzemiona czy różnego rodzaju akcesoria. W skrócie, można powiedzieć, że jesteśmy „stworzycielami stylowych koni”!
Redaktor: To brzmi fascynująco! Jak zaczęła się Pana przygoda z rymarstwem?
Kazimierz Świergosz: Moja historia zaczęła się, gdy miałem dziesięć lat. Wujek był rymarzem i zabierał mnie do swojego warsztatu. Pamiętam, jak po raz pierwszy poczułem zapach skóry i usłyszałem dźwięk narzędzi. To była miłość od pierwszego „pociągnięcia igły”!
Redaktor: Jakie są największe wyzwania, przed którymi staje rymarz w dzisiejszych czasach?
Kazimierz Świergosz: Zdecydowanie brak młodych ludzi zainteresowanych tym rzemiosłem. W dzisiejszym świecie, gdzie wszyscy szukają szybkości i efektywności, mało kto docenia ręcznie robione akcesoria. Musimy znaleźć sposób, aby pokazać, że rzemiosło to sztuka!
Redaktor: Jakie techniki rymarskie są Panu najbliższe?
Kazimierz Świergosz: Uwielbiam technikę szycia ręcznego. To wymaga precyzji i cierpliwości, ale daje niesamowite rezultaty. Każdy szew opowiada swoją historię, a skóra „pamięta” dotyk ręki rymarza. To jak pieczętowanie swoich dzieł!
Redaktor: Co inspiruje Pana w codziennej pracy?
Kazimierz Świergosz: Inspiruje mnie przede wszystkim natura i tradycja. Wiele wzorów, które tworzę, ma korzenie w folklorze. Czasami zdarza mi się też zainspirować klaczami, które przychodzą do mnie na konsultacje – potrafią być bardzo wymagające!
Redaktor: Jakie najzabawniejsze sytuacje miały miejsce w Pana warsztacie?
Kazimierz Świergosz: Pewnego razu, gdy szyłem nową uprząż, mój pies postanowił „pomóc” mi i przyniósł wszystkie kawałki skóry, które znalazł w warsztacie. Wyglądało to, jakby miał na celu stworzenie swojego własnego projektu! Musiałem potem zrobić „porządki” z wątkami.
Redaktor: Jakie porady ma Pan dla młodych ludzi, którzy chcą spróbować swoich sił w rymarstwie?
Kazimierz Świergosz: Zdecydowanie – spróbujcie! Rymarstwo to nie tylko praca, to pasja. Uczcie się, eksperymentujcie i nie bójcie się popełniać błędów. Każda rzemieślnicza przygoda zaczyna się od chęci odkrywania!
Redaktor: Dziękuję, Panie Kazimierzu! Życzę Panu wielu udanych projektów i więcej „pomocnych” psów w warsztacie!
Kazimierz Świergosz: Dziękuję! I pamiętajcie – każdy rymarz to artysta, a sztuka to miłość!
